W rękach *doświadczonego* kierowcy 91 MR2 ma znacznie lepszą charakterystykę trzymania się drogi. Dzięki krótszym (wleczonym) drążkom, samochód jest BARDZO czuły na wszelkie ruchy kierownicą; to ZALETA mieć pełną kontrolę nad tyłem samochodu. Na zakrętach 91 MR2 trzyma się lepiej niż 93 - *o ile* zachowujesz stałą prędkość. Ale spróbuj odpuścić gaz i już za chwilę "nakryjesz się ogonem"
Moje zdanie jest takie - 93 MR2 jest dla zwykłych kierowców i dla nich zmiany w zawieszeniu z pewnością są ulepszeniem. Ale np. kierowcy Sports Car Club of America zwykle jeżdżą modelami 91-92 o ile tylko mają wybór. Wydaję mi się, że Toyota konstruując model 91 chciała spełnić wizję swojego fabrycznego, rajdowego kierowcy. Ale widząc, że zwykli ludzie potrzebują więcej bezpieczeństwa (bo nie są wystarczająco kompetentnymi kierowcami), Toyota dokonała zmian w zawieszeniu.
- Pete Feret (91T and 93T)
|
|
To prawda, tylne zawieszenie w modelach 91-92 może być nieco zaskakujące dla nieprzygotowanych, ale każdy z doświadczeniem w kwestiach tylnego napędu i siłowo wymuszonej nadsterowności szybko zasmakuje w przyjemnościach jazdy. (Bardzo szybki slalom w dobrym rytmie)
Przeciwnicy 91-92 MR2 najwidoczniej nigdy nie jeździli naprawdę ostro. 91 MR2 wymaga wyjątkowej finezji, ale umie nagrodzić dobrego kierowcę.
- Kip Anderson
|
|
A teraz dla bardziej typowych kierowców lub tych, którzy jeżdżą "na granicy" ale cenią przewidywalność:
Jeśli lubisz jeździć "na granicy" będziesz raczej wolał model 93 lub późniejszy (albo 91 ze zmodyfikowanym zawieszeniem), ponieważ jest on nieco bardziej przewidywalny i wybaczający. To nie znaczy, że zawieszenie 91-92 jest nieprzewidywalne, ale czas jaki upłynie od momentu wyczucia poślizgu do momentu, w którym samochód rzeczywiście wejdzie w poślizg jest w modelach 93-95 nieco dłuższy.
- Jeffrey HoSee (91T)

|